insta

niedziela, 4 października 2015

night night.

| | 0 komentarze
nie wiem ile tego we mnie jest,
co najbardziej boli.

co sprawia, że zaczynam sie bać tego mojego płaczu nocą.

czy to, ze mój brat chciał po prostu zniknąć z tego świata,
czy to, ze nie potrafie zrobić tak wielu rzeczy od lat z moją fotografią,
a może to, że od długiego czasu nikt mnie nie dotykał,
i w końcu może to, że jestem emocjonalnie upośledzona?

chciałabym to przepłynąć, przebiec, przewędrować,
ten smutek w sobie,
i to jakim jestem człowiekiem.

nigdy nie myślałam, że taka będę,
zła i niedobra Iza.
ta która warczy i ucieka od ludzi,
która zamyka się w swoim świecie i próbuje się jakoś posklejać,
zrozumieć dlaczego i kiedy tak się stało,
ile to już trwa?

co jest ze mną nie tak?
dlaczego?
dlaczego jestem tak strasznie nie taka.


chciałabym zacząć wszystko od nowa,
w nowym miejscu,
z nową pracą,
bez żalu, że robię komuś krzywdę sobą.
całkiem nowe życie....

/pamiętam jak wujek powiedział mi kiedyś, że za parę lat widzi mnie z aparatem podróżującą po świecie jak Wojciechowska. wtedy się śmiałam, dzisiaj... dzisiaj chciałabym zacząć w to wierzyć...






nagość nocą.
 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Twitter Facebook Dribbble Tumblr Last FM Flickr Behance