czasami boję się tego, że zostanę
z tym 'nie dotykiem',
z rozdziawioną buzią jak dziecko,
jeziorami łez, tak jakby się zbiło kolano,
bęc! ach! ała!
dlatego myślę, że dotyk jest ważny,
że coś w ciele włącza,
jakiś algorytm lepszości,
ważności i radości,
nie takiej udawanej i wydającej się,
takiej prawdziwej,
że gdy zamkniesz oczy, czujesz się cieplej od środka,
a to ciepło rozchodzi się w każda część ciała
i zostaje.
środa, 18 lutego 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz